Barcelona
To był dopiero cholernie dobry futbol. Biedna Almería miała szanse mniejsze niż burger w lodówce Maniche'a na wytrzymanie lania, który sprawił im przeciwnik. Była zagubiona i zamroczona ciągłym szturchaniem Barçy.
Najważniejszym teraz zadaniem dla duetu Laporta / Pep jest uspokojenie nadmiernie rozbudzonych apetytów lokalnej prasy. Nie będzie to łatwe, gdyż Mundo Deportivo i Sport wydają się wpadać w piłkarski szał, w przypadku jednego autora - dosłownie i w przenośni.
“To była 45-minutowa orgia goli... futbolowy orgazm,” wytrysnął (to chyba dobre słowo) Josep Gonzalez w poniedziałkowym wydaniu Sportu - gazety, która pochwaliła “Drużynę Mistrzów” na pierwszej stronie.
“Jak uczy nas doświadczenie, nie możemy nadmiernie sobie ufać”, powiedział prezydent Barcelony w niedzielę, na próżno próbując stonować obecną histerię. “Nie ma co świętować, bo nic jeszcze nie wygraliśmy”, dodał Laporta.
Málaga, Numancia, Sporting
Dziewięć punktów na dziewięć możliwych dla pierwszoligowych świeżaków, do tego Málaga i ich sensacyjna forma. Tytani Antonio Tapii wygrali cztery mecze z rzędu i podkreślili swoją zabójczą serię imponującym wyjazdowym zwycięstwem 1-0 nad Sevillą.
Unai Emery
Remis 1-1 z fatalnym Recreativo to nie jest wynik, który mógłby sprawić, że na twarzy managera Valencii zagości uśmiech (tym bardziej, że nie jest to ogólnie łatwe zadanie), ale bezcenny punkt utrzymuje Valencię na czele stawki ligowej i pozwala im cieszyć się z najlepszego startu w swojej historii.
Gonzalo Higuaín
Hm, La Liga Loca nie jest pewna, czy nie przeniosła się do jakiegoś równoległego wymiaru podczas niedzielnego wieczoru. Niby jest to możliwe bo widzieliśmy autentycznego zombiaka w drodze na stadion, ale było na Bernabeu coś, co przypominało podczas meczu z Athletic prawdziwą atmosferę meczową.
Wizyta Basków zawsze wydobywa to, co najlepsze z fanów gospodarzy. Szczególnie Ultras, którzy maja okazję do powymachiwania hiszpańską flagą i pośpiewania ‘Viva España'.
Na całym stadionie dało się się usłyszeć obelgi nie do powtórzenia i różne obraźliwe gesty skierowane w kierunku fanów przyjezdnych. Ci z kolei przygotowali swoje i nie wahali się ich użyć.
Zalety meczu zostały jednak przyćmione przez kolejne kontrowersje w sędziowaniu, wywołujące sporą awanturę dotyczącą czerwonych kartek, karnych i spalonych.
Jak ptak z zapaleniem gardła, La Liga Loca nie może wyćwierkać chociażby dwóch słów na temat tych sytuacji (a dzięki dotarciu do domu około pieprzonej północy nie obejrzała żadnych powtórek), jednak zachęca czytelników bloga do powetowania tej straty.
Kolejne pozdro w stylu Tima Westwooda musi być przeznaczone dla Gonzalo Higuaína. Pod presją Argentyńczyk zachowuje olimpijski spokój. Ale kiedy jej brakuje, madrycki snajper ma tendencję do wywalania piłek w górne rejony trybun.
Może gdyby popracował nad tym drobnym defektem sprowadziłby Davida Villę do poziomu Arizmendiego. Może.
Getafe, Mallorca
Pierwsze domowe zwycięstwo Getafe i pobicie Espanyolu 3-0 przez Mallorkę ustawia tę dwójkę na pozycjach 7. i 8. Jak to możliwe, niech każdy odpowie sobie już samemu.
Simao
Kiedy La Liga Loca opuszczała swój penthouse kierując się na północ w kierunku Bernabeu, Atlético Madrid prowadziło 2-0 i wyglądało dosyć pewnie. Kiedy jednak dotarła na Zamek Szarej Czaszki, rojiblancos zostali królewsko oskubani nie gorzej niż Chelsy Davy* i przegrywali już 2-4.
W tym momencie zaczęto się zastanawiać, czy to nie doprowadzi do zwolnienia trenera Javiera Aguirre, nawet pomimo przedmeczowych wypowiedzi Enrique Cerezo, który dementował te pogłoski.
Jendak Simao poprzez swojego gola i asystę doprowadził do remisu psując tym samym całą piłkarską frajdę. Pozwolił też swojemu szefowi odetchnąć głęboko. Tak głęboko, że było to czuć aż na Florydzie.
“Kiedy nas zabili grając swój najlepszy futbol, znaleźliśmy w sobie wystarczająco dużo dumy by doprowadzić do wyrównania", zwierzył się Aguirre.
“Nie jestem wystarczająco inteligentny żeby uporządkować i zanalizować to kompletne szaleństwo”, wyznał Iñaki Díaz-Guerra w "AS". To tak, jak La Liga Loca.
Real Betis
Wielkie hurra dla Betisu z powodu ich drugiego zwycięstwa z rzędu. To jest pierwsza tak niesamowita seria dla Południowców odkąd spuścili Celcie i Nastikowi manto, którego nigdy nie zapomną. W sezonie 2006/07.
DZIEŃ NA MINUS
Pedja Mijatovic
La Liga Loca włączyła dziś rano komórkę znajdując na poczcie głosowej nagranie jakiegoś poirytowanego fana Athletic Bilbao, narzekającego na antybaskijską kampanię prowadzoną przez włodarzy Primera Division. To jednak jest już coroczny rytuał.
Jednak nie był on osamotniony w swoich refleksjach. Pedja Mijatovic jest przekonany, że “ktoś nie chce, żeby wygrali ligę po raz trzeci z rzędu”, podczas gdy trener Athletic, Joaquín Caparrós, poradził dyrektorowi sportowemu Realu “martwić się o Barcelonę, a nie sędziów”.
Tym razem La Liga Loca ma zamiar poprzeć "Markę". Bynajmniej nie za ocenienie Michela Salgado na 9 a Davida Villi na 5 w ich cotygodniowej rubryce niesamowitości, ale za odpowiedź Roberto Palomera skierowaną do nawiedzonych La Liga.
“Real Madryt powinien być sponsorowany przez Kleenex** ”, mówi autor w odpowiedzi na ich ostatnie zrzędzenie i ciągły płacz. “Żałosne” podsumowuje. “Sędzia był zły i tyle. Był zły dla obydwu stron”.
Sevilla
“Ał... ał... ał... ał... ał... ał.” To dźwięk trenera Sevilli, Manolo Jiméneza, kopiącego siebie - i Adriano - po goleniach w reakcji na porażkę 1-0 u siebie z Malagą. “Ał... ał... ał... ał... ał.”
Sergio Ramos
Biedny Sergio musiał ‘odpocząć’ w niedzielnym meczu przeciw Athletic Bilbao, ta przerwa dziwnie zbiegła się z jego niedawnymi skargami na swoją formę w ostatnich meczach.
Ramos ma prawo do wypowiedzenia się. Od pewnego czasu prasa hiszpańska jest dosyć krytyczna, jeśli chodzi o jego postawę na boisku. Obrońca chciał wytłumaczyć, w jaki sposób brak prawego pomocnika wystawia go na nadmierne odsłonięcie flanki, której broni.
“Nie może być tak, że atakujesz i chwilę później musisz się już bronić przed przeciwnikiem”, narzekał Sergio.
Jego zesłanie na ławkę było tylko “karą, która miała na celu zaspokoić próżność trenera” pisze Santiago Segurola poniedziałkowej Marce.
Osasuna, Racing
Porażki z Betisem i Numancią to kolejne powody do zmartwień dla tych dwóch kandydatów do spadku. Racing jest w minimalnie lepszej pozycji, jako że ma już za sobą przejście przez wyżymaczkę skonstruowaną z Sevilli, Barcy, Madrytu i Villarreal.
_________________
*Chelsy Davy - dziewczyna spotykająca się z księciem Harrym, w 2006 r. padła ofiarą napadu na restaurację, w której przebywała.
** Kleenex - koncern produkujący m.in. chusteczki Velvet :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz